503 349 386 kontakt@goldengold.pl

Trudne początki

Na początku wszystko wydaje się proste. Masz pomysł na biznes, nazwę, logo – może nawet kolory z Instagrama, które wyglądają „profesjonalnie”. I ruszasz.  Wszystko się wydaje okey – przecież masz w głowie „listę rzeczy do zrobienia”. Więc szybko, bez zbytniego dbania o jakość odhaczasz – logo? Gotowiec ze stocka, podejrzany u konkurencji, więc chcesz taki sam, bo „takie właśnie robią” Gdybym nie była sobą, powiedziałabym że skutecznie wtapiasz się w otoczenie. Ponieważ jestem sobą, mówię wprost: zabijasz swoją markę zanim ma szanse powstać.

Ale po kolei.

Zacznijmy od tego że większość osób zaczynających budowanie własnej marki, własnego biznesu nie ma pojęcia nad czym powinni się tak naprawdę skupić. Zdecydowana ilość przyszłych przedsiębiorców skupia się na zdobyciu funduszy (nie, absolutnie nie mówię że nie macie tego robić, wręcz przeciwnie! Pieniądze są niezbędne do rozwoju, bo wbrew temu, do czego pragnie was przekonać wiele osób w internecie, pieniądze będą wam potrzebne już od pierwszego miesiąca), nie zdając sobie sprawy, że mając nieułożony biznes i niezadbane elementy budowy brandu, zdobyte środki bardzo szybko rozpłyną się w powietrzu, nie przynosząc ani klientów ani pieniędzy.

Łatwo mi mówić…

Teraz. A tak naprawdę to piszę to z trudem, bo w tych świeżaczkach, których widzę codziennie w swojej pracy, widzę siebie sprzed lat – dużo optymizmu i wyobrażeń, zero aktualnej wiedzy biznesowej (pomijając dwutygodniowy kurs z urzędu pracy, który de facto skupiał się na papierologii. Ale czego innego się spodziewać?). Kiedy zaczynałam biznes te dziesięć lat temu, to nie było nawet zbyt wiele dostępnych szkoleń, a żeby uczyć o budowaniu marki to nikt nawet nie operował takim pojęciem, youtube i social media również nie zajmowały się tym tematem zbytnio. W zasadzie mówiono nam: „nauczycie się w pracy”, „pokażą wam na miejscu”, „powiedzą wam, jak obsługiwać klienta”. Co mieli jednak robić ci z nas, którzy nigdy nie pracowali na etacie, albo nie mieli szans pracować twarzą w twarz z klientem? Trzeba były wymyślić wszystko na swoją rękę. 

Zmiany nastąpiły wraz z rozwojem social mediów, kiedy okazało się że ludzie których do tej pory podziwiałam z daleka, niczym jakieś wielkie gwiazdy są w zasadzie na wyciągnięcie ręki – mogę do nich zwyczajnie napisać, mało tego oni są bardzo szczęśliwi mogąc korespondować z takimi ludźmi jak ja. To pozwoliło mi zdobyć i uporządkować niezły kawał wiedzy (bo nie wszystko, nigdy nie wychodzę z założenia, że wiem wszystko), a nawet odkryć, że, olaboga, oni też czegoś nie wiedzą i chcą się zapytać mnie o jakiś fragment mojej specjalizacji!

 

A jak jest u Ciebie?

Przyznaj się – poza mglistą wizja w głowie nie masz za bardzo pojęcia którędy do wyjścia. Wydaje ci się, że jak masz jakieś logo ze stocka, albo gotowiec z canvy (który użyło 156 innych biznesów przed tobą…) dobrane jakieś kolory na oko, których numerów nigdzie sobie nie zapisałeś/aś, ale każdorazowo dobierasz na oko z palety, mało tego, nie bardzo wiesz co masz pisać w postach, więc przeklejasz na żywca papkę z chata GPT (nie mówię, żeby z niego nie korzystać całkiem – jest źródłem fajnych pomysłów i w zasadzie tylko tyle:) albo wstawiasz te paskudne (nie zmienię zdania, są tandetne i obrzydliwe) identyczne grafiki wygenerowane przez chat GPT w zielono-rysunkowym stylu, które z daleka krzyczą „nie dbam o swoją markę nic a nic i nie poświęcam jej grama uwagi!”. 

Goldenstudio_Branding_elemementy marki

Teraz spojrzyj na te sytuację ze strony potencjalnego klienta: co on ma o tobie sądzić, kim jesteś w jego oczach? Przyznaje wprost – kiedy w social media zalewają mnie reklamy najróżniejszych kursów które mają naprawić moje życie w ciągu 5 modułów, to te tanio wyglądające, z grafikami z chata GPT, generowanymi filmikami wypełnionymi plastikowymi, nienaturalnymi postaciami, za bardzo niskie kwoty z marszu mnie odrzucają. Widać, że jest to dzieło jednego człowieka, który nie włożył grama wysiłku w swój produkt, bardzo tani zresztą, więc nie przekonuje mnie on wcale do zakupu, a nawet odpycha, jako tandetny kurs, który nic nie wniesie w moje życie, bo te same treści mogę wygenerować sobie sama, bez płacenia. 

Goldenstudio_golden studio_elementy marki_branding

Od czego zacząć? Odpowiadam: od strategii.,

Naprawdę. Nie od wizytówek, ulotek i baneru ( a tacy klienci mi się trafiają najczęściej – poszukujący fizycznych nośników swojej marki, traktując je czysto informacyjnie, bez zagłębiania się w ich prawdziwą rolę i znaczenie). Zapewniam Cie, nie jest to żadna przesadą! Wiele osób uważa, że skoro jest małą firmą albo jednoosobową działalnością, a nawet działają bez zarejestrowanej firmy, to im strategia niepotrzebna – że to jet coś co robią tylko duże firmy z wieloosobowym sztabem. 

Błąd. 

Zapewniam Cię, że jeśli nie zaczniesz od opracowania strategii, to nigdy nie staniesz się tą wielką firma z marzeń ani znaną marką, a najpewniej nie staniesz się żadną. 

Bo po prostu żaden klient nie zwróci na ciebie uwagi. Bo nie odczyta Ciebie jako rozwiązania dla siebie. A możliwe że nawet do niego nie dotrzesz. 

Co ta strategia? i co ja mam robić?

Teraz robi sie poważnie – ale przechodzimy do rzeczy! Stetegia składa się z tych elementów;

  • Twoja misja, która odpowiada na pytanie „Po co w ogóle istniejemy?”

  • Wizja, która wie, dokąd zmierzasz

  • Wartości, które nadają sens każdej decyzji

  • Twój klient, którego trzeba naprawdę poznać

  • Ton głosu, który brzmi jak TY, nie jak ChatGPT dla ubogich.

  • Oferta, która nie zostawia ludzi z pytaniem „ale co oni właściwie robią?”

A do tego dochodzą rzeczy, o których nikt nie mówi na początku:

  • pliki logo w odpowiednich wersjach (druk vs ekran, pion vs poziom itd.)

  • szablony ofert i wycen, żeby nie klikać w Canvie po nocach

  • kanały komunikacji – wybrane strategicznie, nie bo „wszyscy są na TikToku”

Dużo? Wcale nie.

Nie w przypadku kiedy stwarzasz swoją postać. Bo do tego to sie sprowadza. Zauwaz że wxzystko to się łączy w logicznym, ułożonym porządku – jedna rzecz wyznacza kolejną. Jeśli nie będziesz wiedzieć co dokładnie robisz, jak opowiesz swoją ofertę? Jesli nie będziesz znać swojego odbiorcy skąd będziesz wiedzieć co mówić i do kogo?

I tu mała uwaga, bo być może juz zetknąłeś/aś się z tym wcześniej – nie wystarczy ogólny opis „mężczyna, lat 35, przesiębiorca z dużego miasta”. Ten opis jest zaledwie o punkt wyżej od odpowiedzi „wszyscy którzy zechca moich usług” – z takim podejsciem, nie zechce ich nikt, bo ludzie kupują ludzi. Nie produkty, ale ludzi, którzy za nimi stoją.

Czyli co?

  • wartości
  • misję.
  • zainteresowania
  • elementy współne
  • ich osobowość.

Kupujmey produkty od ludzi, którym ufamy, których lubimy i których produkt jest odpowoedzia waśnie na nasze problemy i zdaje się jako jedyny z konkurencji robić to lepiej. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, iedy sprzedajemy kanapki na plazy i nie mamy żadnej konkurencji a wszyscy sa po prostu głodni. Ale takie sytuacje sa rzadkością.

 

Goldenstudio_elementy brandingu marki
Goldenstudio_brandin marki _assety

Opanowane? Teraz technikalia.

Wchodzimy na macierzyste pole. Teraz jak już masz spisaną (to ważne) strategie swojej marki, rozpisane kolejne kroki i sposób komunikacji, pora przejść do jak najbardziej przyziemnych technicznych kwestii, których ni można obejść.

Potrzebujesz biblioteki plików.

Mówie jak najbardziej poważnie. Nawet jesli twoja działka to fizyczna praca, to musisz mieć swoje pliki u siebie – u grafika, nie w studio, tylko u siebie. nawet jeśli zarządzanie social mediami przekazujesz innej osobie, musisz mieć swoje zasoby marki u siebie! Jesteś ich właśccielem, właścicielką. Musisz panowac nad swoim ogródkiem.

Czyli o co muszę zadbać?

O bardzo wiele rzeczy tak naprawdę i wcale nie jest wszystko jedno, w jakim formacie masz pliki! Musisz mieć pliki przeznaczone do druku (CMYK) i na ekrany (RGB), koniecznie w krzywych, nie bitmapach – zdradzę Ci, że formaty bitmapowe są mało przydatne – oraz wielu rozszerzeniach – przede wszystkim pdf, svg, eps, poza jpg i png, a ostatnio też webP.

 

  • Elementy wizualne (logo w różnych wersjach – podstawowa, alternatywna,pionowa, pozioma, skrócona, sygnet.) kolorystyka (w RGB, CMYK, HEX, Pantone), typografia (musisz mieć legalne czcionki, z licencją komercyjną), księga znaku (podręcznik marki – spasane zasady posługiwania się znakiem)

  • Styl i komunikacja (ton of voice, szablony (oferty, mailingu, procesu) kanały komunikacji – wybieraj je mądrze, bo prawda jest taka że bez sztabu ludzi nie możesz być wszędzie i robić wszystkiego – jesteś przedsiębiorcą, nie social media managerem – no chyba że jesteś:P)

  • Narzędzia i materiały (systemy współpracy, materiały drukowane, branding fizyczny – trzymaj wszystkie pliki u siebie!)

Nie zostawię Cię z tym samemu/samej – weź checklistę marki

Stworzyłam checklistę brandingową, dzięki której będziesz mógł sprawdzić stan twojej marki – co jest, a czego nie jeszcze nie ma! To moja wyciągnięta dłoń w twoim kierunku, byś nie musiał/a wszystkiego odkrywać samodzielnie i zrobić preflight marki, zanim rozpoczniesz rebranding.

Checklista marki to interaktywny pdf, byś mógł na bieżąco kontrolować postępy w budowie czy rebrandingu swojej marki.

Komentarze

Ze względu na liczne ataki spamerskie w komentarzach, sekcja zostaje wyłączona. Jeśli chcesz sie ze mną skontaktować możesz napisać do mnie informację bezpośrednio przez formularz kontaktowy lub złożyć zamówienie przez formularz zamówienia

złóż zamówienie

Napisz do mnie!

14 + 2 =